KAWA dobiegła końca

„Czas zamknąć kawę” – tymi słowami zakończyliśmy I edycję Kawiarni Amatorów Wydarzeń Artystycznych w naszej szkole. Od wtorku, kiedy prace ruszyły pełną parą, aż do piątkowych późnych godzin, wiele się działo. Zaczęło się od wzniesienia sceny, i jej przygotowania do występów przez sekcję akustyczną i oświetleniową, którym w tym miejscu bardzo dziękujemy. Następnie pojawiło się morze sztalug, prac Czackiewiczów i materiałów, z których mieliśmy wyczarować kawiarenkę i to najlepiej niezwykłą. Wtorkowe próby przebiegały dość spokojnie, nikt jeszcze nie czuł presji czasu natomiast w trakcie prób środowych ludzie z ekipy pokręcili tempo, aby w czwartek przejść samych siebie, biegając i zamieniając markery w dłoniach na nożyczki, nożyczki na klej, czasem klej na śrubokręt w porywach do żelazka. KAWĘ dało się już odczuć. Ostatnie poprawki wszędobylskiego loga KAWY i próby generalne artystów, zgrały się w czasie z organizacją zaplecza gastronomicznego naszego wydarzenia, o którym rozchodziły się głosy, że jest doskonałe. Stoliki stanęły we wnęce a konferansjerzy włożyli eleganckie stroje i wyłożyli KAWĘ na ławę… dosłownie. Wszystkie miejsca siedzące zostały zajęte. Zaczęło się dość pechowo – małą awarią prądu, jednak sytuacja została uratowana. Mogliśmy już spokojnie rozkoszować się wszelkimi formami twórczości. Następny dzień rozpoczął się już bez opóźnień. Artyści sięgali po wszelkie formy wyrazu, wybrzmiewały wokale, gitary, skrzypce, mogliśmy poczuć bajkowy klimat, budzono w nas nastroje patriotyczne, podziwialiśmy walkę tancerzy z grawitacją. KAWĘ zwieńczyło krótkie wystąpienie naszych wspaniałych organizatorek – Asi Maksymiuk i Magdy Pacholczyk. Podziękowaniom nie było końca, pojawiły nawet łzy wzruszenia, a kiedy myśleliśmy, że to już koniec, pojawił się zespół-niespodzianka. Cóż nam – ekipie organizującej pozostało? Westchnąć, powiedzieć, że bawiliśmy się wspaniale zbierając w całość, krok po kroku to wydarzenie i mamy nadzieję, że energia jaka nas motywowała do działania, przełożyła się na pozytywne odczucia widzów. Chcemy też przede wszystkim podziękować twórcom, bo nie byłoby KAWY gdyby nie ich praca – obrazy, przepiękna własnoręcznie robiona biżuteria, mydełka, projekty, zdjęcia i wszystko co udało nam się zobaczyć na scenie. KAWA dobiegła końca, ale powspominajmy – zapraszamy do zakładki GALERIA, gdzie już niedługo pojawi się jeszcze więcej zdjęć. Na koniec szeroko uśmiechamy się do Pierwszaków, bo mamy cichą nadzieję znaleźć kontynuatorów i za rok mieć przyjemność widzieć w Czackim plakat z napisem „II KAWA!”

Dzień pierwszy

Pierwszy dzień KAWY za nami! W ciągu lekcji na drugim piętrze trwały przygotowania – trzeba było skończyć dekoracje, ustawić nagłośnienie i oświetlenie, zrobić wystawę prac, przystosować sale do kiermaszu hand-made’u oraz kawiarenki… Wszystko udało się znakomicie! Poza początkowymi problemami z prądem przeżyliśmy pełen atrakcji wieczór – mogliśmy usłyszeć wiersze, piosenki, małe i większe zespoły, podziwiać taniec… Oraz obejrzeć obrazy i grafiki naszych zdolnych Czackich uczniów, kupić ręcznie robioną biżuterię i zjeść pyszną przekąskę w kawiarni. Miejmy nadzieję, że jutro będzie jeszcze lepiej!

Kawowy klimat

Czy to za sprawą przysmaków z kawiarenki czy nastrojowego oświetlenia, a na pewno dzięki świetnym występom i czarująco „suchym” żartom konferansjerów udało się stworzyć świetną atmosferę! Spontaniczne akcje: zamiana konferansjerów z widzami, historia pewnego krawata, a przede wszystkim żywiołowy pokaz rock n’ rolla w czasie przerwy, na długo pozostaną nam w pamięci! Czekamy na dalsze niespodzianki!

K.A.W.A. już jutro!

KAWA tuż tuż. Scena już stoi, a wczoraj podczas prób gościła rozentuzjazmowanych artystów. Nareszcie zaczyna się coś dziać! Wczoraj podczas dekorowania wnęki na drugim piętrze po raz pierwszy poczuliśmy niezwykłą atmosferę zbliżającego się wydarzenia. Nie jestem w stanie powiedzieć co jest jego najmocniejszym punktem – program artystyczny, wystawa, menu kawiarenki a może jeszcze coś innego? Jedno jest pewne – tego nie możesz przegapić!

Zaczęło się!

Zaczęło się! Dobrze pamiętamy nieśmiałą iskrę pomysłu o nazwie KAWA, a już jako organizatorzy możemy tańczyć przy sporym ognisku i zacząć zapraszać Was serdecznie abyście do nas dołączyli. Nasze dwie szefowe już zarywają noce, ekipa twórcza gromadzi energię ze wszystkich możliwych źródeł, paparazzi dopieszczają obiektywy a artyści głowią się jak tym razem zaczarują publikę. Czujecie ten zapach? Tak, to KAWA, już 15. i 16. marca będziemy mieli zaszczyt zaserwować Wam ją w Czackim. Bądźcie czujni, szczególy wkrótce. 🙂