Pierwszy dzień minął w atmosferze napięcia, stresu – ale tego motywującego. Już przed 16:00 na korytarzu ludzie ustawili się w kolejce do najwygodniejszych puf, a we wnęce zgromadził się tłum Czackiewiczów. Wszyscy wpatrzeni w scenę, z niecierpliwością wypatrywali pierwszego wykonawcy…
Artystyczny pochód otwierał duet „Kutrowski i Sienicki” ze znanym nam wszystkim „Skyfall”. Dalej mieliśmy okazję usłyszeć poezję Kuby Stopki-Brzyskowego, a także odkryliśmy, kim jest tajemniczy „Chłopiec z Mandoliną”, tak w ostatnich dniach wszechobecny w szkole, na rozwieszonych licznych plakatach… Po krótkiej przerwie na kawę i ciastko odbyła się premiera szkolnego lipduba – chyba najbardziej oczekiwany przez wszystkich punkt programu, który, trzeba przyznać, nie zawiódł, a wręcz zachwycił całą szkolną publiczność. Pierwszy dzień naszej KAWY był również okazją na usłyszenie takich gwiazd jak Kasia Mazurkiewicz i Łukasz Furman, czy Kasia Kawałek, której dni nauki w naszej szkole policzyć można właściwie na palcach jednej ręki. Swoim ekspresyjnym tańcem podziw wzbudziło u nas też rodzeństwo Załęskich. Fenomenalni byli wokaliści „A’la Kapela”, którzy poruszyli publiczność swoim śpiewem, a w pamięć najbardziej zapadła chyba mimika ich twarzy – dopracowana w każdym szczególe, po prostu perfekcyjna.
Wśród naszych rozmów z zachwyconą publicznością na pierwszy plan wybili się niewątpliwie duet Marty Lipińskiej i Mikołaja Sierociuka oraz zespół o intrygującej nazwie „Barpiątko”:
Jest stres? – pytamy Marty i Mikołaja
Co to jest stres!? – odpowiadają ochoczo.
Po występie publiczność szaleje, a my, również pod wrażeniem – z łezką w oku, podchodzimy:
Skąd pomysł akurat na duet? Śpiewaliście już kiedyś razem, czy to Wasz pierwszy raz? I dlaczego akurat „Romeo i Julia”?
Z Martą chcieliśmy zaśpiewać już na Festiwalu, ale nasz pomysł nie został zaakceptowany. Stwierdziliśmy, że wystąpimy w miejscu, gdzie każdy może pokazać to, co chce – KAWA była więc dla nas okazją, żeby się zaprezentować. – tłumaczy Mikołaj.
Kiedyś słuchając muzyki z telefonu Mikołaja natknęłam się na piosenkę „Boję się” – mówi Marta.
„Mikołaj, znasz to?” – spytałam.
„Tak, Ty też?”
„Uwielbiam!”
I tak narodził się pomysł, żeby zaśpiewać to na KAWIE. Potem doszła jeszcze „Świetlista noc” i zaczęliśmy próby.
Rozmawialiśmy również z Kasią Piątkowską i Michałem Bartmińskim z 4E – zespołem „Barpiątko”. Szczerze przyznali:
Staramy się występować osobno, ale cóż, czasem trzeba. Wspólne studia zobowiązują!
Wasz występ bardzo różnił się od innych. Dlaczego akurat ten gatunek? – pytamy.
New pop folk? Lubimy ten typ muzyki. A pomysł, żeby zaprosić na scenę ludzi? Po prostu nie umiemy tańczyć – śmieją się.
Wszyscy tak dobrze się bawili, że pierwszy dzień KAWY z małym tylko poślizgiem czasowym zakończyliśmy przed 23:00.